Skąd bierze się sukces?

Skąd bierze się sukces?

Dodano 02 stycznia 2018

Ludzie zazwyczaj zadają sobie podobne pytanie, które brzmi: „Jak osiągnąć sukces?”. No i mamy wtedy odpowiedzi, że trzeba sobie stawiać cele, realizować, działać, rozmawiać, negocjować, itd., itd. Ale skąd tak naprawdę bierze się sukces?

Na pewno znajdziesz częściowe odpowiedzi na to pytanie w internecie i nie tylko u mnie na blogu. W tych artykułach próbowałem choć trochę przybliżyć odpowiedź na to pytanie. Ale odpowiedzią na to pytanie nie jest tylko to, żeby „robić rzeczy, które przynoszą sukces” :) Teraz to wszystko zagmatwałem, ale już wyjaśniam.

Z czego bierze się sukces?

Wszystko to co teraz przeczytasz, będzie bazowało na zasadzie tzw. inżynierii wstecznej, czyli przejdziemy drogę od końca (sukcesu), do początku a nie odwrotnie. Później trzeba tą ścieżkę tylko odwrócić, aby zobaczyć kolejne kroki.

Tak więc ostatecznie sukces bierze się z serii dobrych decyzji. Kiedy podejmujesz serię dobrych decyzji i działań odnośnie Twojej firmy to prowadzi Cię do sukcesu. Ale w skład wszystkich tych decyzji wchodzą zarówno te duże jak i mikroskopijne mogłoby się wydawać sprawy.

Dobre decyzje dotyczą bowiem tego, jaki produkt sprzedajesz, jakie ma on cechy, ale też tego, do jakiej grupy docelowej go skierujesz (to musi być kolejna dobra decyzja), jaką reklamę wybierzesz dla tego produktu, jakie zdjęcie lub film będzie go reklamować, jakiego tekstu i haseł reklamowych będziesz używać w ich promocji, itd.

To wszystko i jeszcze więcej musi być pasmem dobrych i bardzo dobrych decyzji. A te dobre decyzje prowadzą do sukcesu. Jest tylko jedno ale...

Skąd biorą się dobre decyzje?

Dobre decyzje biorą się z doświadczenia. Potrzebujesz więc doświadczenia, aby podejmować dobre decyzje. Doświadczenie możesz zdobywać przez wiele miesięcy a nawet lat. Pomaga w tym codzienna praca w branży, z produktami i Klientami. Pomaga w tym też analiza całego doświadczenia, które już masz ze sobą.

A co jeśli nie posiadasz odpowiedniego doświadczenia? Na pewno warto je zebrać, zanim zechcesz zająć się wybraną tematyką na poważnie. Nie zawsze jednak jest na to czas. Być może znasz się świetnie na swojej branży. Znasz ludzi i wiesz, czego potrzebują. Umiesz dobrać odpowiedni produkt dla tych ludzi, ale już nie koniecznie wiesz, jak go im przedstawić i zareklamować.

W tym momencie warto wspomóc się doświadczeniem zewnętrznym. Wynająć sobie takie doświadczenie. Przez długi czas miałem z tym problem, zresztą jak większość przedsiębiorców. I zawsze mówiłem, że sam się wszystkiego dowiem, znajdę informacje w internecie, sam się wszystkiego nauczę i sam sobie to zrobię.

Po czym mijały dni, tygodnie, miesiące, próbowałem różnych rozwiązań po omacku i koniec końców nic z tego nie było, albo efekt był minimalny. Zamiast tracić swój czas na poszukiwania i naukę nowych rzeczy, lepiej jak już wspomniałem wynająć sobie takie doświadczenie.

Może to być w formie usługi wykonanej przez zewnętrzną firmę. Może to być też pewnego rodzaju konsultacja ze specem w danym temacie. Może to być też zakup kursu internetowego, pójście na szkolenie, na którym otrzymam całą wiedzę przedstawioną krok po kroku albo też zakup książki lub ebooka z odpowiednią wiedzą.

Słowem wolę zapłacić od kilkudziesięciu zł do nawet kilku tysięcy i posłużyć się doświadczeniem, które już ktoś ma i może mi to szybko udostępnić, niż poszukiwanie tego wszystkiego samodzielnie.

Wracając jednak do Twojego doświadczenia, to jeśli znasz dobrze swoje produkty i wiesz czego potrzebują Twoi Klienci, wiesz jak ich zapytać czego potrzebują i później dobrać im odpowiedni produkt (na bazie swojego doświadczenia), to jesteś na dobrej drodze do podejmowania serii dobrych decyzji.

Na początku jednak takiego doświadczenia nie masz. Zdobywasz je przez rok, może dwa, albo pięć. Pojawia się tutaj jednak kolejne pytanie:

Skąd bierze się doświadczenie?

Doświadczenie bierze się z podejmowania złych decyzji. No i sporo takich złych decyzji podejmowanych jest w pierwszych latach Twojego zawodowego życia. Owszem są też te dobre, które cały czas pchają Cię do przodu, ale mimo wszystko dużo jest tych złych. Bardzo dużo rzeczy opiera się bowiem na zasadzie prób i błędów.

Tak to np. wyglądało w momencie gdy zaczynałem z reklamami na Facebooku. Było to słabe i żenujące, po prostu seria złych decyzji. Na pierwszą reklamę wydałem około 500 zł, a nie przyniosła ona żadnej sprzedaży.

Po pierwsze dobrałem złą grupę docelową, po drugie nie przygotowałem gruntu pod tą reklamę, po trzecie miała ona zły link docelowy, po czwarte zły obrazek, po piąte zły tekst, itd., itd. Wszystko co można było zrobić źle, było źle zrobione.

Ale to właśnie na bazie tych złych decyzji, nabrałem doświadczenia, co powoduje, że decyzje odnośnie reklam są o wiele lepsze i można już zauważać serie dobrych decyzji.

Reklamy na Facebooku to jednak tylko jedna z gałęzi mojej działalności. Jak obserwujesz na blogu cały czas próbuję uczyć się czegoś nowego. I zawsze zaczyna się od pasma złych decyzji. Z tym, że teraz aby ułatwić sobie podejmowanie dobrych decyzji, korzystam z doświadczenia i bardzo często nie jest to moje doświadczenie.

Więc jeśli teraz jesteś w takim momencie w swojej firmie, gdzie czujesz, że stoi przed Tobą ściana i walisz głową w mur, a Twoje decyzje są złe, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość. To dobrze, bo jesteś na właściwej drodze!

Musisz przejść przez serię tych złych decyzji, aby nabrać doświadczenia i w efekcie iść dalej i dalej w kierunku dobrych decyzji a w końcu do sukcesu.

Nie ma takiej osoby na świecie, która zrobiłaby milionowy biznes w ciągu jednego dnia, bez przejścia przez tą drogę złych decyzji, przez doświadczenie aż po serię dobrych decyzji.

I to jest właśnie to, skąd bierze się sukces

A zatem jeśli w chwili obecnej wahasz się przy podejmowaniu decyzji, bo chcesz aby zawsze były one dobre, nie zdobywasz doświadczenia, nie uczysz się, nie rozwijasz i nie korzystasz z doświadczenia innych, to popełniasz największy błąd. To jest właśnie ten błąd i tego musisz się bać.

Bierz sprawy w swoje ręce, podejmuj działanie, próbuj, ucz się, rozwijaj, analizuj, powtarzaj to co działa, odrzucaj to co nie działa, i tak w kółko. Do tego musisz czuć głód tych wszystkich rzeczy, nie strach przed działaniem i tym co powiedzą inni.

I tak naprawdę powinny Cię cieszyć wszystkie Twoje porażki i złe decyzje, bo to dowodzi temu, że jesteś na dobrej drodze.

Nie jestem autorem tego rozumowania, które powyżej opisałem, ale bardzo do mnie ono trafiło i w pełni się pod nim podpisuję. A autorem tego rozumowania (a przynajmniej osobą, od której je poznałem) jest amerykański spec od motywacji, Tony Robbins. Na pewno jest to osoba, którą warto śledzić. Możesz zacząć od lektury polskich wydań jego książek, które zakupisz np. na www.osmpower.pl

Ten artykuł nie ma osobnego podsumowania. Tak naprawdę takie podsumowanie znalazło się w kilku ostatnich zdaniach. Zachęcam Cię jedynie do przeanalizowania Twojej postawy pod kątem tego, co tutaj opisałem.

Jeśli chcesz, możesz pochwalić się swoją opinią w komentarzach poniżej a jeśli Ci się podobało, to udostępnij proszę ten artykuł swoim znajomym. Bardzo Ci za to dziękuję :)

Na koniec mam jeszcze mały prezent. Jeśli chcesz skorzystać z mojego doświadczenia, to mam dla Ciebie darmowe szkolenie w formie video oraz ebooka PDF. Szkolenie nosi tytuł "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, aby przychodzili do Ciebie sami". Dostęp do szkolenia otrzymasz klikając w przycisk poniżej.

Tutaj pobierzesz plik

SKORZYSTAJ ZE SZKOLENIA

Przeczytaj także:

 

Zdjęcie: Pixabay

 

Mam dla Ciebie coś jeszcze :)

Już teraz dołącz do nowego darmowego szkolenia i pobierz ebooka "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, by przychodzili do Ciebie sami".

 
Dostęp jest za darmo. Podaj tylko swój adres email:

Paweł Kępa

   

Copyright © Mała Wiejska Firma. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.