Jak przetestować pomysł na biznes?

Jak przetestować pomysł na biznes?

Dodano 26 czerwca 2018

Z pomysłami na biznes jest tak, że kiedy przychodzą do głowy, to zawsze towarzyszy im myśl, że to genialny pomysł i będą z tego Klienci. Zanim jednak zainwestujesz swoje oszczędności, warto taki pomysł na biznes przetestować i zweryfikować, czy rzeczywiście znajdą się chętni na to, co masz do zaoferowania.

Pomysł na biznes

Umówmy się (przynajmniej ja tak mam), zawsze kiedy przychodzi Ci do głowy super pomysł na firmę, to towarzyszy mu też ekscytacja i podniecenie. W większości przypadków, po kilku dniach wszystko przestaje być już tak kolorowe i w efekcie porzucasz pomysł.

Co jednak, kiedy po tych kilku dniach, jak i po kilku tygodniach, czy miesiącach, nadal uważasz, że to może być strzał w dziesiątkę? Warto, aby taki pomysł został zweryfikowany przez rynek i w tym artykule, pokażę Ci, jak można to zrobić.

Jak sprawdzić czy biznes wypali?

Od powodzenia Twojego pomysłu, czasami może zależeć Twoje życie. Tym bardziej, jeśli po wymyśleniu pomysłu, nagle rzucasz pracę i ładujesz oszczędności życia w zakup towaru, zakup sprzętu, wynajem biura, sklepu, zatrudnienie pracowników, czy też marketing.

W zależności od tego, co znajduje się na liście Twoich wydatków niezbędnych do uruchomienia nowej firmy, koszt może wahać się od kilku, kilkunastu tysięcy na początek, do nawet kilku milionów. To sporo, a ryzyko jest duże. I to właśnie powstrzymuje sporo osób przed otwarciem własnej firmy.

Jest jednak sposób na to, by zweryfikować pomysł już na samym starcie lub nawet przed startem. Na jego realizacje wydasz maksymalnie kilkaset złotych.

Te kilkaset złotych to dużo lepsza opcja, niż wykładanie dziesiątek czy setek tysięcy, nie mając gwarancji powodzenia.

I teraz, w kolejnych punktach pokażę Ci 3 sposoby na sprawdzenie Twojego pomysłu na biznes. Od najprostszego do tych, które wymagają nieco więcej pracy i przygotowania. Jak się być może domyślasz. Te najprostsze mogą nie do końca dać Ci odpowiedź, a jeśli dadzą to może być ona przekłamana.

No ale do konkretów.

Sposób 1 na sprawdzenie pomysłu na biznes – sprzedaj, zanim otworzysz firmę

Najprostszy sposób na zbadanie, czy ktoś w ogóle będzie chciał Twój produkt lub usługę kupić, to zacząć od jego sprzedaży.

Na czym to polega? Tworzysz po prostu ofertę tego, co masz na sprzedaż. Taką ofertę możesz stworzyć w dowolnej formie, która zwróci na siebie uwagę potencjalnych Klientów.

Mogą to być ulotki, banery, plakaty, reklama tv lub w internecie. Jak wiesz, jestem zwolennikiem tej ostatniej. Dlaczego? Bo jak wydrukujesz ulotki, czy też nagrasz reklamę do TV, to później trudno będzie je zmienić, wydrukować czy też nagrać na nowo.

W internecie, np. korzystając z reklam na Facebooku, możesz testować i zmieniać reklamy w ciągu kilku minut. Czasami wystarczy zmienić zdjęcie, czasami nagłówek oferty. Taka drobna zmiana może Ci przynieść wzrost sprzedaży np. o 100 albo 200%. I zweryfikujesz ją dość szybko, inaczej niż w przypadku ulotek czy też reklamy tv.

A zatem od początku, krok po kroku – jak powinno wyglądać testowanie pomysłu na biznes tym sposobem.

1. Tworzysz reklamę swojej oferty, np. na Facebooku, wydając na nią 100 zł.
2. Tworzysz prostą stronę www. Wydajesz na to maksymalnie kilkadziesiąt złotych (tutaj pokazałem jak w kilka minut taką stronę sobie stworzyć). Na tej stronie umieszczasz ofertę swojego produktu.
3. W reklamie umieszczasz link do swojej strony z ofertą.
4. W ofercie powinna znaleźć się zachęta do zakupu. Może to być np. formularz złożenia zamówienia, czy też zachęta do tego aby Klient do Ciebie zadzwonił.
5. Po zakończeniu reklamy i liczbie złożonych zamówień, widzisz czarno na białym ile osób rzeczywiście chciałoby kupić Twój produkt lub usługę. A nie, jak w ankietach, tylko liczbę osób, która wstępnie deklaruje chęć zakupu. Jak przychodzi do zakupu, to osoby, które w ankietach były zainteresowane, ostatecznie nie kupują.
6. Tworzysz kolejne, np. 4 wersje reklamy (mogą być skierowane do innej grupy docelowej) i znów odsyłasz do strony z ofertą. Po prostu tylko jeden test (jedna reklama) może przekłamać Twoje wyniki. Z kilku testów możesz natomiast wyciągnąć średnią.

I na tym koniec. Zamiast wydawać od kilku do kilkuset tysięcy na otwarcie firmy (zanim jeszcze zweryfikujesz pomysł), sprawdzasz ten pomysł za kilkaset złotych. I być może przy okazji ratujesz swoje życie :)

Sposób 2 na sprawdzenie pomysłu na biznes – Minimum Viable Product

Sposób drugi być może znasz, bo dość często można o nim znaleźć wzmianki w internecie. To Minimum Viable Product, czyli produkt o minimalnej funkcjonalności.

W całym tym pomyśle chodzi o to, aby nie tworzyć skomplikowanej, ostatecznej wersji produktu, ale oddać do użytku / sprzedaży jego najprostszą, najbardziej podstawową wersję.

Z tymże jest jeden problem i to dość poważny.

Ten sposób zadziała tylko w przypadku firm, które coś produkują lub wytwarzają. Może się on doskonale sprawdzić w przypadku blogów, aplikacji mobilnych, czy też portali internetowych.

Weźmy na przykład portal internetowy. Zamiast tworzyć drugi zaawansowany Onet czy też Wirtualną Polskę, stwórz prosty portal gdzie będą pojawiać się po prostu aktualności. Zobaczysz najpierw czy ludzie będą chcieli czytać Twoje teksty a dopiero później rozbudujesz stronę o dodatkowe funkcjonalności, jak społeczność, logowanie dla użytkowników, sprzedaż reklam, komentowanie itd.

Tak jak już wspomniałem, tym sposobem nie przetestujesz każdego pomysłu na biznes. Trudno bowiem, prowadząc firmę usługową, oferować komuś minimalną wersję swojej usługi. Owszem, w niektórych branżach się to sprawdzi, ale w innych będzie niemożliwe.

To samo dotyczy sprzedaży produktów, które zakupujesz np. od producenta. Powiedzmy, że chcesz otworzyć sklep internetowy z okularami. One są już gotowe, w całości, nie ma ich minimalnej wersji :)

Ale mam jeszcze trzeci sposób, który daje radę także w najtrudniejszych przypadkach...

Sposób 3 na sprawdzenie pomysłu na biznes – Lejek sprzedażowy

Sprawdzenie pomysłu na biznes za pomocą lejka będzie kosztowało Cię nieco więcej czasu. Generalnie jednak jest to połączenie dwóch powyższych sposobów.

Jaki jest koszt tego testu? Koszt przygotowań to kilkadziesiąt złotych. Do tego dochodzi koszt reklamy, czyli podobnie jak w punktach powyżej. Przyjrzyj się jednak temu sposobowi z bliska, bo on przede wszystkim da Ci lepszą odpowiedź na to czy Twój pomysł jest dobry, ale też zbuduje zasoby na przyszłość, kiedy faktycznie firmę uruchomisz na 100%.

Najlepiej będzie, jak opiszę ten sposób na przykładzie. Pierwszy przykład będzie dotyczył sprzedaży usług, drugi produktów.

Jednak zachęcam Cię do przeczytania obydwu, bo z każdego możesz wyciągnąć wnioski i zastosować w swojej sytuacji.

Przykład sprawdzania pomysłu na biznes usługowy

Znów zacząć należy od reklamy, która przyciągnie uwagę. I znów polecam reklamę na Facebooku, gdzie za stówę, a nawet za kilkadziesiąt złotych wyciągniesz pierwsze wnioski.

Powiedzmy, że jesteś architektem i prowadzisz biuro projektowe. Projektujesz ogrody. Teoretycznie wydaje się to bardzo dobrym pomysłem na biznes. Warto jednak sprawdzić czy osoby, do których chcesz trafić (np. na lokalnym rynku) będą taką usługą zainteresowane.

Dobry projekt ogrodu może kosztować kilka tysięcy. To nie jest kwota, którą Klient wyda chętnie, od ręki i bez głębszego zastanowienia pierwszemu lepszemu architektowi, który pojawi się na rynku. Poza tym w Polsce mamy coś takiego, że niechętnie wydajemy pieniądze na takiego rodzaju usługę, nawet jeśli może to przynieść korzyści. Polacy wolą sobie stworzyć ogród samodzielnie, na własną rękę.

Zamiast więc w reklamie oferować wprost zakup projektu ogrodu, daj Klientowi mniejszą część Twojego doświadczenia z ogrodami.

Tworzysz więc tzw. lejek marketingowy, o których pisałem w tym artykule. Na froncie tego lejka pojawi się np. poradnik na temat tego, jakie rośliny powinny znaleźć się w ogrodzie w okolicy, w której działasz. Każdy teren ma bowiem swoje warunki klimatyczne, glebowe itd. Więc kiedy stworzysz taki dopasowany poradnik dla rynku, na którym chcesz sprzedawać swoje docelowe usługi, chęć skorzystania z niego będzie dużo większa.

Pamiętasz pierwszy sposób, o którym tu mówiłem? Zamiast reklamować od razu swoją usługę, reklamujesz na Facebooku link do tego poradnika.

Jednak zamiast strony z ofertą, tworzysz stronę internetową z opisem tego ogrodowego poradnika. Twoja reklama będzie zawierała link do strony, gdzie będzie możliwe jego pobranie. Ale, żeby taki poradnik pobrać, to potencjalny Klient będzie musiał podać swój adres email, na który mu go wyślesz.

W ebooku musisz oczywiście zawrzeć wszystko, co obiecasz w reklamie oraz na stronie, na której można go pobrać. Od tego zależy Twoje być albo nie być. Jeśli polegniesz, to Klient już nie wróci. W tym miejscu więc zaczynasz budować zaufanie do Ciebie.

No dobra, ale gdzie tu sprzedaż i testowanie pomysłu na biznes?

Już wyjaśniam :) Poza wartościowymi poradami, jakie umieszczasz w ebooku, powinien on jednak (przynajmniej części osób) uzmysłowić, że jednak samodzielne stworzenie ogrodu i dobór roślin nie będzie takie proste, jak to się na początku wydawało.

W poradniku więc dopiero umieszczasz reklamę swojej właściwej usługi, czyli projektowania ogrodów. Ale to nie koniec, bo taką ofertę możesz jeszcze pokazać na stronie z podziękowaniem za pobranie ebooka, oraz wysłać mailem, który potencjalny Klient podał, aby pobrać ebooka.

I właśnie ten adres email, to będzie Twój największy zasób na przyszłość.

Co daje sposób numer 3 w porównaniu do sposobu numer 1 na sprawdzenie pomysłu na firmę?

W sposobie numer 1 kierujesz ludzi od razu na reklamę produktu. Ludzie są ślepi na takie reklamy od obcych firm i niechętnie zwracają na nie uwagę. Jeśli jednak zrobisz to nienachalnie, poprzez wspomnianego ebooka, to dużo pewniej zwrócisz w ogóle uwagę na swoje usługi.

Teraz wystarczy tylko podliczyć ile osób odwiedziło stronę z zachętą do pobrania poradnika, ile osób go pobrało i ile zdecydowało się na zakup usługi. Dobrze jest, jeśli w reklamę kliknie 3% osób, które ją zobaczyło. Następnie minimum 25% powinno pobrać darmowego ebooka (w stosunku do tych, którzy kliknęli w reklamę).

Ostatecznie 1-2% z tych, którzy pobrali ebooka powinni chcieć zakupić usługę właściwą. Jeśli uzyskujesz takie liczby lub lepsze, to pomysł przeszedł pozytywną weryfikację i warto go wdrożyć w życie.

Przykład sprawdzania pomysłu na biznes, w którym sprzedajesz produkty

Ten sposób możesz wykorzystać niezależnie od tego, czy chcesz sprzedawać swoje produkty w lokalnym sklepie stacjonarnym, czy też w sklepie internetowym.

No bo zamiast wydawać grube tysiące na wynajem lokalu, urządzenie i zatowarowanie, możesz sprawdzić swój pomysł za pomocą lejka marketingowego, nie mając nawet jeszcze towaru na stanie.

Zrobisz to przez internet.

Znów z pomocą przychodzi reklama na Facebooku. Bo chcąc otworzyć sklep lokalny, skierujesz po prostu swoją reklamę do osób z Twojej miejscowości i okolicy zamiast na całą Polskę.

Schemat postępowania będzie podobny jak w przykładzie z pomysłem na firmę usługową powyżej.

Chcę otworzyć sklep z zabawkami. I znów, zamiast tworzyć olbrzymi sklep internetowy, czy też wynajmować lokal, zainwestuję maksymalnie kilkaset złotych (wraz z reklamą), aby sprawdzić, czy w ogóle moje zabawki się sprzedają.

Zaczynam od stworzenia reklamy na Facebooku. Zamiast kierować reklamę do produktu, czy też do sklepu internetowego (którego zresztą jeszcze i tak nie mam), kieruję ją do czegoś bardziej interesującego, co ma zwrócić w ogóle uwagę potencjalnych Klientów.

Tym razem będzie to … poradnik na temat 10 kreatywnych zabaw z dziećmi. Aby ten poradnik pobrać, podobnie jak w przykładzie usługowym należy podać adres email. Na ten adres podsyłam poradnik w PDF (albo nagrania video, w których pokazuję na żywo jak te zabawy wyglądają).

A w poradniku, ale też na stronie z podziękowaniem za pobranie i na adres email, jaki uzyskałem, znajdzie się reklama jednej z moich kreatywnych zabawek.

Ale przecież nie masz tego towaru jeszcze. Klient składa zamówienie, chce zapłacić a Ty nie masz mu co sprzedać. Możesz w tym momencie poinformować Klienta, że niestety produktu został wyprzedany i czekasz na dostawę, a zamówienie zostanie zrealizowane z opóźnieniem (jak już będziesz mieć towar).

Mam więc prostą weryfikację. Widzę czarno na białym czy ktoś chce to kupować czy nie.

I znów – mógłbym stworzyć od razu reklamę produktu – mojej kreatywnej zabawki, pod jej opisem byłby formularz z możliwością podania danych i dokonania zamówienia. Tylko znów – efekty byłyby słabsze niż w przypadku, gdy robię to pośrednio – przez wykorzystanie lejka marketingowego i darmowy poradnik.

Jakie efekty powinny dawać poszczególne etapy takiego lejka? Dokładnie takie same jak w przykładzie z usługami.

Czyli w reklamę powinno kliknąć 3% osób, które ją zobaczy. W kolejnym kroku, minimum 25% powinno pobrać darmowy poradnik (z tych, którzy kliknęli w reklamę).

I ostatecznie 1-2% z tych, którzy pobrali ebooka powinni chcieć zakupić zabawkę (lub inny Twój produkt). Uzyskanie takich lub lepszych liczb oznacza, że pomysł przeszedł pozytywną weryfikację i warto go wdrożyć w życie.

Jak stworzyć ten lejek marketingowy?

Tak jak wspomniałem we wstępie do tego artykułu, sposób trzeci pozwoli na uzyskanie najbardziej wiarygodnego rezultatu i weryfikacji Twojego pomysłu na biznes. Ale wymaga też więcej Twojego czasu na przygotowanie takiego testu.

Nie jest jednak tak, że te lejki to jakaś tajemna wiedza. Wystarczy jednak trzymać się pewnego schematu i mieć chęci do działania a nie oczekiwać gwiazdki z nieba.

O tym, jak taki lejek stworzyć krok po kroku, mówię w swoim kursie internetowym. Kurs nazywa się „Lejek marketingowy krok po kroku, czyli schematy sprzedaży przez internet”.

Prawda jest taka, że stworzenie takiego lejka pomoże nie tylko w sprawdzeniu niskim kosztem pomysłu na biznes, ale przede wszystkim znacznie zorganizuje i ułatwi Ci zdobywanie Klientów w przyszłości, kiedy Twój biznes ruszy już na 100%.

Zapraszam Cię serdecznie do zapoznania się z ofertą tego szkolenia, które w całości odbywa się przez internet i możesz je realizować własnym trybem, w dowolnym dla Ciebie czasie i miejscu.

Kliknij tutaj, aby zobaczyć ofertę kursu

Masz pytania?

Podejrzewam, że podczas czytania tego artykułu mogły pojawić się pytania lub wątpliwości. Jeśli tak – śmiało zadawaj je w komentarzach. Odpowiedzi na pytania przydadzą się nie tylko Tobie ale i innym.

Zamiast błądzić i tracić bez sensu pieniądze już na starcie, dzielmy się tu swoim doświadczeniem i sposobami na sprawdzanie pomysłów na firmę.

Przeczytaj także:

 

Zdjęcie: Pixabay

 

#pomysł na biznes  #lejek marketingowy  #reklama  #sprzedaż  #marketing  #kampania  #mała firma  

Mam dla Ciebie coś jeszcze :)

Już teraz dołącz do nowego darmowego szkolenia i pobierz ebooka "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, by przychodzili do Ciebie sami".

 
Dostęp jest za darmo. Podaj tylko swój adres email:

Paweł Kępa

   

Copyright © Mała Wiejska Firma. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.