Jak budować pozytywne relacje z Klientami i zdobywać ich zaufanie w małej firmie?

Jak budować pozytywne relacje z Klientami i zdobywać ich zaufanie w małej firmie?

Dodano 23 maja 2017

W niniejszym wpisie znajdziesz informacje o tym, jak poprawić jakość relacji ze swoimi Klientami. Napiszę o tym, dlaczego to takie ważne. Będzie też o tym, jak budować te relacje i jak je naprawiać w razie awarii. A kiedy maszynka już się nakręci, to wszystkie osoby, z którymi zbudujesz dobre relacje przełożą się na zadowolonych Klientów, którzy będą polecać Twoją firmę innym.

Całość można porównać do konta bankowego i Twoich oszczędności. Popatrz. Kiedy założysz nowe konto w banku i nie wpłacisz tam żadnych pieniędzy. Twoje saldo będzie wynosić ZERO. Po pewnym czasie zechcesz wypłacić 100 zł. To co się stanie? No nie będzie z czego wyciągnąć. To samo dotyczy relacji z Klientami. Jeśli nie włożysz wysiłku w ich zbudowanie, to nic z tego nie wyciągniesz.

Budowanie relacji można oczywiście usprawnić za pomocą pieniędzy, które wydasz na reklamę. Jak to mówią: „Z pustego i Salomon nie naleje”. Niestety jeszcze bardzo wiele firm działa niestety w ten sposób. Oszczędzają na reklamie, na budowaniu relacji z Klientami i efekty są niestety marne. Co z tego, że masz super ofertę, skoro nikt o niej nie wie. To nie działa, bo na koncie relacji z Klientami nie składasz żadnego depozytu.

Złóż depozyt

Porównując do przykładu z kontem bankowym – musisz złożyć w nim depozyt. Jak już być może wiesz z wcześniejszych wpisów na tym blogu, jestem wydawcą kilku portali informacyjnych. Pierwszy z nich rozprzestrzenił się wirusowo w ekstremalnie szybkim tempie. Decyzja była prosta. Skoro to zadziałało tutaj, to tworzymy następny portal, obejmujący swym zasięgiem inne miejscowości (kolejny powiat).

Niestety nie było tak kolorowo jak to zostało zaplanowane. Przede wszystkim dlatego, że w pierwszym przypadku ludzie nas znali. Portal polecali znajomi, którzy są moimi sąsiadami – mieszkają na terenie, na którym działa portal. W przypadku drugim – czyli portalu, który powstał na nowym terenie, liczba znajomych była już mniejsza. I dopóki nie zostały zainwestowane najmniejsze pieniądze w jego reklamę to wszystko szło jak po grudzie.

Wiesz co jest najlepsze? Że w ciągu pierwszego tygodnia płatnej reklamy (na którą wydane zostało dosłownie 50 zł), zyskaliśmy 89 nowych czytelników. Podczas gdy bez reklamy, na tą samą ilość nowych odbiorców trzeba było czekać nawet 4 miesiące! Reklama została więc przedłużona na stałe. Trend pozyskiwanych czytelników jest wciąż taki sam. Co oznacza, że w ciągu 4 kolejnych miesięcy, podczas których zostało wydane 800 zł, pozyskaliśmy niemal 1600 nowych czytelników!

Żeby nie było podejrzeń o to, że to łut szczęścia. Dokładnie ten sam proces powtórzony został dla kolejnych portali i wyniki były niemal identyczne. Dodatkowo uzyskany został efekt wirusowości, który zaistniał w pierwszym przypadku. Do portalu zaczęli docierać również znajomi nowych czytelników – dzięki poleceniom.

W każdej innej branży będzie tak samo!

Jak widzisz – na miesięczną reklam wydawane było 200 zł. Oczywiście był też włożony czas własny, który koniec końców, też coś kosztuje. Ale powiedz mi, gdzie znajdziesz tak tanią i tak skuteczną formę reklamy.

Dla poparcia, że możesz zrobić to także i Ty, podam kolejny przykład. Dokładnie takie same działania wykonane zostały dla mojego Klienta – sklepu z dekoracjami. Ten sam budżet – 200 zł na miesiąc. Efekt był równie dobry, jak w przypadku portalu. Na podstawie liczby transakcji sprzedaży właściciel odnotował 20% wzrostu w pierwszym miesiącu i 22% wzrostu sprzedaży w miesiącu kolejnym. Niestety nie mam informacji o miesiącach kolejnych, ale musiały być równie dobre, skoro nadal współpracujemy.

Tego rodzaju przykładów mógłbym wymienić jeszcze wiele, z zaledwie niespełna trzech lat intensywnych działań reklamowych dla Klientów.

Jak to zostało zrobione?

Wszystkie działania zostały przeprowadzone na Facebooku, gdzie z takim budżetem można zdziałać bardzo dużo. Niezależnie od tego, czy reklamujesz biznes internetowy czy sklep stacjonarny. Może to być każda branża. Dosłownie!

Teraz najważniejsze... To nie były reklamy sprzedażowe. Nie zawierały oferty żadnego produktu czy usługi. Nie zawierały przekreślonych cen ani krzykliwych haseł „Promocja” czy „Wyprzedaż”. Nic z tych rzeczy. Reklamy te były nastawione na zbudowanie pozytywnych relacji z przyszłymi i obecnymi Klientami. Jedyna forma reklamy, jaka tam widniała, to logo wgrane jako profilowe zdjęcie na facebookowym profilu tych firm.

Co konkretnie zawierały reklamy? Była to po prostu treść warta uwagi osób, z którymi chcieliśmy wejść w dobre relacje. W przypadku portalu sprawa była prosta. Wystarczył ciekawy materiał lub fotoreportaż z lokalnego wydarzenia. W przypadku sklepu również nie było większych trudności. Zostały przygotowane materiały w postaci artykułów wraz ze zdjęciami lub filmami, na których pokazane zostały inspiracje na dekoracje mieszkania z różnych okazji. Czyli odpowiedź na coś, czego te osoby poszukiwały w danej chwili. Dzięki temu, że otrzymali taką odpowiedź, zostało zdobyte ich zaufanie.

Oczywiście wielokrotnie podjąłem też próby reklam, na którym od samego początku widniał produkt do sprzedaży – wraz z ceną i krzykliwym napisem „PROMOCJA”. Pojawiła się sprzedaż, ale była ona znikoma. Wręcz mikroskopijna. Ale za to gdy te same reklamy z produktami zostały wyświetlone osobom, które wcześniej widziały artykuły, odzew był już dużo lepszy.

To samo zresztą zaczyna się dziać tutaj – na tym blogu. Nie mam dla Was żadnych wspaniałych ofert produktów czy usług. Jeśli ktoś z nich skorzysta, to super. Wrzucam tutaj po prostu swoją wiedzę, doświadczenie czy przemyślenia. Dzielę się tym z Wami. I co obserwuję? Coraz więcej czytelników się tu pojawia. Coraz więcej lajków przybywa na profilu Facebookowym. Dostaję od Was coraz więcej wiadomości z podziękowaniami za wiedzę, która jest tu przekazywana.

Staram się budować z Wami pozytywną relację i zdobywać Wasze zaufanie. Dla mnie to nie jest sprint. To maraton i budowanie długotrwałej wartości. Być może pewnego dnia postanowię napisać książkę albo inny produkt i mam nadzieję, że wtedy zbudowana tutaj długoterminowa relacja zaowocuje.

Zadanie dla Ciebie!

Być może sprzedajesz meble. Masz w swojej ofercie łózka i materace do nich? Stwórz materiał z poradami dla osób, które mają trudności ze spaniem. Bez problemu znajdziesz mnóstwo odpowiedzi na ten temat w internecie. Przygotuj materiał – np. w postaci grafiki lub porad „10 sposobów na lepszy sen”. Udostępnij go na Facebooku i skorzystaj z opcji płatnej promocji postu. W kroku kolejnym możesz nagrać krótki filmik swoim telefonem na temat pozycji podczas snu. I również udostępnić na Facebooku z opcja płatnej reklamy. Dalej możesz zaproponować swój produkt – łóżko lub materac.

Dosłownie w każdej branży można to zrobić podobnie. Jeśli np. prowadzisz sklep z artykułami sportowymi – przygotuj materiał o tym, jak przygotować rower na wiosnę, albo jak dobrze się rozgrzać przed marszem z kijkami. Jeśli Twoja firma zajmuje się sprzedażą żywności – twórz poradnik z przepisami kulinarnymi. A jeśli sprzedajesz akcesoria wędkarskie, to podziel się sposobami na przynęty dla ryb lub tym, jak dobrać odpowiednią wędkę.

Spróbuj teraz wymyślić coś, co związane jest z Twoim biznesem. Stwórz odpowiednią grafikę lub artykuł. Udostępnij je na Facebooku i promuj. Sprawdź jaki jest odzew. Pytaj Klientów, skąd się o Tobie dowiedzieli Jeśli uważasz, że w Twojej firmie nie da się przeprowadzić takich działań – napisz do mnie. Postaram się Tobie doradzić w tym zakresie.

Zaufanie walutą przyszłości

Na koniec tego wpisu chciałbym Cię jeszcze zachęcić do jednej rzeczy. Zapraszam Cię do obejrzenia video z konferencji infoShare 2015. Konkretnie chodzi o wystąpienie Michała Szafrańskiego o tytule „Zaufanie jako waluta przyszłości”.

I to też kolejny dowód na to, że wszystko dobrego co dajesz, będzie długo działać na Twoją korzyść. Polecam Ci materiał sprzed dwóch lat, który nadal jest dobry i wg mnie wart Twojej uwagi. Michał Szafrański dzieli się swoją wiedzą za darmo a mimo wszystko jego firma zarabia bardzo dobrze!

To tyle jeśli chodzi o tematykę budowania zaufania. Ale prawdopodobnie jeszcze kiedyś wrócę do tego tematu na blogu, bo jest on godzien uwagi. Jak zwykle – czekam na wasze komentarze i wiadomości mailowe, na które z ogromną chęcią odpowiem.

Przeczytaj także:

 

Zdjęcie: Pixabay

 

Mam dla Ciebie coś jeszcze :)

Już teraz dołącz do nowego darmowego szkolenia i pobierz ebooka "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, by przychodzili do Ciebie sami".

 
Dostęp jest za darmo. Podaj tylko swój adres email:

Paweł Kępa

   

Copyright © Mała Wiejska Firma. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.