Najważniejsza rzecz dla każdego przedsiębiorcy

Najważniejsza rzecz dla każdego przedsiębiorcy

Dodano 31 maja 2017

Jaki jest Twój najważniejszy, największy priorytet, jeśli chodzi o prowadzenie firmy? Czy w ogóle masz coś takiego w swojej głowie, albo zapisane gdzieś na kartce, być może w biznesplanie (jeśli taki posiadasz), albo w swoim biurze / sklepie na ścianie? Właśnie o tym jest poniższy artykuł. Opowiem o najważniejszej rzeczy w życiu każdego przedsiębiorcy, o największym priorytecie i o małych kroczkach, które należy wykonać jeden po drugim aby dojść do celu.

A więc co jest tym najważniejszym celem? Prawda jest brutalna... Zarabiać pieniądze! Możesz się wypierać, mówić że działasz z miłości do swojej pasji, po to aby pomagać ludziom w rozwiązywaniu ich problemów. Ale tak naprawdę celem każdego przedsiębiorstwa jest generowanie zysków.

Skąd pozyskać te pieniądze?

I tutaj zaczynają się pułapki, w które bardzo wiele osób wpada. Próbują pozyskać pieniądze na różne możliwe sposoby. Są dotacje z Urzędu Pracy, są kredyty bankowe, fundusze kapitałowe (venture capital), aniołowie biznesu, rodzina, znajomi, itp. itd. Ale co się dzieje w większości tych przypadków? Łatwo przyszło, łatwo poszło! Pieniądze te są po prostu marnotrawione. Oczywiście jest to próba ich zainwestowania w sprzęt, zaopatrzenie, stworzenie oprogramowania, strony internetowej, kursy doskonalące itd. Ale najczęściej jest to inwestycja nietrafiona lub niepotrzebna w danym momencie.

Na początek skup się na Kliencie. Na pozyskaniu jak największej publiczności. Mogą to być tradycyjne reklamy w postaci ulotek czy wykupionego miejsca w gazecie. Mogą to też być bardziej nowoczesne formy – reklama w internecie – w wyszukiwarce, lokalnych portalach internetowych, na Facebooku. Wszędzie tam, gdzie mogą być Twoi potencjalni Klienci. Buduj swój zasięg oddziaływania. Buduj znajomości i pogłębiaj je.

Nie skupiaj się od samego początku w 100% na swoich produktach lub usługach. Podam Ci przykład, który być może już znasz. Steve Jobs, Apple i słynny iPhone. Apple (a jego wzorem także kolejne firmy) słyną z organizowania dużych pokazów swoich nowych produktów. Tak samo było m.in. z pierwszym iPhonem. Prezentacja została zorganizowana dużo wcześniej niż dzień, w którym telefon trafił do użytkowników.

Mówi się, że podczas prezentacji iPhone, a tak naprawdę jego prototyp działał tylko w rękach Steve`a Jobsa. Wiedział jakich funkcji kolejno używać aby telefon publicznie się nie popsuł – najprościej mówiąc. I tak nie uniknął wpadki. Tak czy siak cała prezentacja wypadła pomyślnie a odbiorcy byli zachwyceni. Szturmem ruszyli do składania zamówień a Apple miał czas na dopracowanie produktu – już za pieniądze kupujących, którzy płacili za produkt z góry.

A więc fundusze, jakie firma posiadała na początku zostały przeznaczone na pozyskanie Klientów, a te które spływały od kupujących przeznaczane mogły być na udoskonalenie urządzenia i produkcję. To oczywiście tylko moja hipoteza i przypuszczenia. Mogło być zupełnie inaczej. Natomiast dokładnie w ten sposób działa zasada o nazwie Minimum Valuable Product – o niej opowiem jeszcze w innych artykułach.

Najprostsze rozwiązania są najlepsze

Tak samo jak ja, pewnie i Ty masz takie wieczory albo i nieprzespane noce, kiedy myślisz o swojej firmie. Nagle myśli się gromadzą i co chwilę pojawia się nowy pomysł. Pobudzasz się i drążysz temat dalej, co powoduje, że kolejne myśli napływają. W końcu zasypiasz, ale rano się budzisz i stwierdzasz, że część tych pomysłów to bzdury.

Mam dla Ciebie radę. Nie myśl tyle! Poświęć ten czas na właściwe działanie. Bo to najprostsze rozwiązania są najlepsze. Tak, jak napisałem w powyższym punkcie – wystartuj z minimalną wersją. Ale zacznij już działać, zacznij poznawać ludzi, pogłębiać relacje i zarabiać pierwsze pieniądze. W międzyczasie będziesz mieć czas na dopracowanie swojej firmy w szczegółach.

Zobacz mój ostatni artykuł tutaj. Pisałem o tym, jak wykonać dobrze działającą stronę internetową, dzięki której pozyskasz Klientów i w efekcie Twoja firma będzie zarabiać. Okazuje się, że nie ma czegoś takiego jak skończona strona internetowa. Twoja firma, twoja oferta również nigdy nie będzie skończona. Musisz ciągle ją rozwijać, testować nowe rzeczy, dodawać lub usuwać nowe opcje. A jak już skończysz, to zacznij od nowa, od początku – skaluj biznes - zdobywaj nowe kontakty, pogłębiaj znajomości, znów testuj, znów sprawdzaj itd. Tak aby firma ciągle się rozwijała i nadążała za rynkiem. Ale musisz zacząć od jakiejś pierwszej wersji. Zacząć i działać.

Ale nie wchodź z butami w życie Klientów

Lubisz, kiedy dzwonią do Ciebie telemarketerzy, próbując sprzedać Ci nowy telefon lub internet, którego nie potrzebujesz. Albo przedstawiciele banków, którzy dzwonią z nową, atrakcyjną ofertą zarabiającego konta bankowego lub karty kredytowej z niskimi odsetkami? Lubisz ten cały spam, z ofertami, których nie potrzebujesz, a który codziennie w nieskończonych ilościach trafia do Twojej skrzynki mailowej? Założę się, że tak samo jak ja i wiele innych osób, nie lubisz.

A czy Ty tak robisz? Dzwonisz do kogoś lub piszesz maila i ładujesz się od razu ze swoją ofertą? Zdarzyło Ci się tak? Skłamałbym gdybym tak nie robił. Owszem zdarzyło mi się to niejednokrotnie na początku mojej przygody z własną firmą. Ale nie miałem wtedy alternatywy. Potrzebowałem Klientów, a na efekty innych działań musiałem czekać dłużej niż jeden dzień, tydzień czy nawet miesiąc.

Bo to zadanie na lata, lata i jeszcze raz lata. Nic nie zdarzy się w jeden dzień czy tydzień, jak to obiecują spece od marketingu i łatwych pieniędzy, których co krok można spotkać na Facebooku i w innych częściach internetu.

Nie wchodź zatem z butami w życie Klienta, ale spróbuj nawiązać znajomość – zwyczajnie – tak, jak z każdym innym człowiekiem. Z twoimi znajomymi, czy tak jak to było z Twoją drugą połówką. Trzeba się było trochę więcej postarać, prawda? Dopiero po nawiązaniu kontaktu, zgłębiaj relację. Słuchaj drugiej strony i włączaj się w chwilach, w których masz coś wartościowego do przekazania. I tak właśnie zapamiętają Cię Twoi odbiorcy. Dopiero teraz przyjdzie czas na przedstawienie swojej oferty.

Dokładnie w ten sam sposób powinna działać każda, nawet najmniejsza firma. Takie zachowanie obserwuję np. u mechanika, któremu od lat powierzam swój samochód w awaryjnych sytuacjach. Wiem, że mogę do niego zadzwonić z prośbą o poradę, a nawet podjechać aby obejrzał moje auto, kiedy coś mnie niepokoi. Inni chcieliby za taką przysługę pieniędzy, ale on mówi: „Jedź dalej, nic się nie dzieje, obserwuj”. I wtedy ja jadę dalej spokojniejszy, wiedząc że jak wrócę z prawdziwym problemem to zostanie on prawidłowo zdiagnozowany i naprawiony. Wtedy też będę mógł się odwdzięczyć za wcześniejsze porady.

To działa. Facet ma niesamowite kolejki w swoim warsztacie. Daj najpierw coś od siebie, a dopiero później proś o zapłatę. Daj nawet jeden, drugi, trzeci raz wartość dla Twojego Klienta. Pomyśl co mogłoby być takim badaniem samochodu w Twojej firmie? Na pewno jest coś takiego. Edukuj Klientów, opowiadaj o swoich usługach i produktach. A za czwartym razem Klient przyjdzie do Ciebie i kupi, zostawi pieniądze. Chyba, że wolisz wrócić do pracy na etat? Chcesz tego?

Podsumowanie

A dla Ciebie co jest najważniejsze w prowadzeniu swojej firmy? Co jest priorytetem? I jak sobie radzisz z jego realizacją? Idziesz na skróty czy wybierasz dłuższą, ale bardziej skuteczną drogę? Podziel się swoją opinią w komentarzach lub napisz do mnie, a na pewno odpowiem :)

Przeczytaj także:

 

Zdjęcie: Pixabay

 

Mam dla Ciebie coś jeszcze :)

Już teraz dołącz do nowego darmowego szkolenia i pobierz ebooka "Jak przestać uganiać się za Klientami i sprawić, by przychodzili do Ciebie sami".

 
Dostęp jest za darmo. Podaj tylko swój adres email:

Paweł Kępa

   

Copyright © Mała Wiejska Firma. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.